Kalendarz już jest i mam nadzieję, że to co będzie się zapisywać w środku usatysfakcjonuje mnie tak jak okładka :)
Jak w poprzednich latach towarzyszył mi najlepszy na świecie kurs Arte Banale.
Okładkę pokryłam zwykłą jednobarwną serwetką. Wierzchni papier to chyba Prima, ale strasznie stara kolekcja... to jeden z pierwszych moich zakupów, pod spodem ciut Paris Paris UHK.
Oczywiście nie mogło zabraknąć distressów do postarzenia brzegów i maski w kleksy. Żyć bez nich po prostu nie mogę.
I tyle - proste, płaskie, żeby przetrwało cały rok :)
Na wyzwanie#7 Essów-Floresów "Na przełomie roku"


i na wyzwanie#1 Przydasiów Pasjonaty "Musi być..."
Love your diary. The papers and colors are beautiful!
OdpowiedzUsuńMar x
Świetny! DZiękuję za udział w zabawie- pozdrawiam-jot.be.gie DT PrzydasiePasjonaty
OdpowiedzUsuńNiech motyle sprzyjają w realizacji postanowień:)
OdpowiedzUsuńDziękujemy za udział w wyzwaniu na blogu Przydasie Pasjonaty
Piękny kalendarz, piękna jasna kolorystyka. Niech wszystko będzie tak łatwe w realizacji jak jasny i lekki jest ten kalendarz :) Dziękujemy za udział w wyzwaniu essy-floresy
OdpowiedzUsuńProsty, ale z klimatem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam DT Essy-floresy :)
Wszystko tu zostało zrobione w odpowiednich proporcjach. Kompozycja prosta i klarowna, bez zbędnych ozdób. Ładnie i funkcjonalnie. Dziękuję za udział w wyzwaniu Essy-floresy.
OdpowiedzUsuńświetny,. bardzo letni i pozytywny! super! dziękuję za udział w essowym wyzwaniu!
OdpowiedzUsuńŚwietny! :)
OdpowiedzUsuńSama chciałabym planować w takim klimatycznym kalendarzu :)
Dziękuję za udział w wyzwaniu Essy-floresy :)
Dziękuję za wspólną zabawę z Essy-floresy.pl
OdpowiedzUsuń