- no i skąd mam wziąć chrząszcze, chrabąszcze???
- z dworu - odpowiedziało dziecko lat prawie 6. Proste?
Musiałam sobie namalować - wiem, miałam tego nie robić :) Obiecanki-cacanki.
Ale ładnie wyszło :) Błyszczy się jak nie przymierzając żuczek gnojarek :)
Dla ArtGrupy ATC - Moo: chrząszcze, chrabąszcze... czy jakoś tak :)
i do Fifi Rifi jako październikowa kartka z kalendarza.

Mgiełki 13Arts, gesso, maska Memory Box, stempel MME i dużo słońca :)
Aké pekné kartičky ;-)
OdpowiedzUsuńHeh, mądre dziecko dobrze mamie podpowiedziało :)
OdpowiedzUsuńTło jest fantastyczne!
No i chrząszcze takoż :)
Tło, faktura i robale zachwycają :D
OdpowiedzUsuńTwoje żuczki sa super :) praca bardzo pozytywna :)
OdpowiedzUsuńFajneeee.... :) Optymistyczne kolorki dobrałaś do tego robactwa :)
OdpowiedzUsuń